Aktualności

You Me At Six wystąpią na Pol'and'Rock Festival!

2018-05-14 09:03:24

You Me At Six to angielski zespół rockowy założony w Weybridge w hrabstwie Surrey w 2004 roku. Kapela ma na koncie 5 albumów studyjnych, a rozgłos przyniósł im wydany w 2008 roku debiutancki krążek pod tytułem „Take Off Your Colours”. Zespół występował u boku takich gwiazd jak Thirty Seconds To Mars, Paramore, Fall Out Boy i All Time Low, zaliczając występy na scenach największych europejskich festiwali. Wśród swoich  muzycznych inspiracji wymieniają twórczość zespołów takich jak Blink-182, Incubus i Thrice, a na ostatniej, wydanej w 2017, płycie „Night People” słychać hip-hopowe wpływy. Dziennikarze muzyczni określają gatunek grany przez brytyjską kapelę jako rock alternatywny z elementami pop rocka i pop punka. W 2011 roku You Me At Six otrzymali nagrodę magazynu Kerrang! w kategorii najlepszy brytyjski zespół.

Gdy piątka muzyków tworzących You Me At Six rozpoczęła pracę nad swoim najnowszym, klasycznie brzmiącym albumem pod tytułem „Night People” honorowe miejsce w studio nagraniowym zajęła biała tablica. Na tej tablicy, oprócz ponad 50 piosenek, które brytyjscy muzycy stworzyli na potrzeby swojego 5 wydawnictwa, znalazła się lista największych dokonań zespołu. Na listę trafiły występy na scenach największych sali koncertowych w Wielkiej Brytanii, takich jak Alexandra Palace, Arena Wembley czy Arena O2 w Londynie; nagranie dwóch albumów które znalazły się na liście pięciu najlepszych albumów w rankingu Top Five (były to wydany w 2010 roku „Hold Me Down” i „Sinners Never Sleep”, który ukazał się rok później), debiut albumu „Cavalier Youth” na pierwszym miejscu listy przebojów w Wielkiej Brytanii i 13 kolejnych singli które znalazły się na zestawieniu A-list prowadzonym przez brytyjską rozgłośnię Radio 1.

Nie chodziło tu ani o podbudowanie ego muzyków, ani o zwiększenie presji która miałaby towarzyszyć nagraniu nowego krążka You Me At Six. Spoglądając na listę muzycy mogli przypomnieć sobie o celach i założeniach które towarzyszyły im od początku trwającej ponad 10 lat kariery.

„Śmialiśmy się gdy spisywaliśmy tę listę, bo o niektórych rzeczach zapomnieliśmy. Osiągnęliśmy to wszystko w przeciągu 10 lat ciężkiej pracy” mówi z uśmiechem Josh Franceschi, frontman zespołu. „Dodało nam to pewności siebie przed początkiem pracy nad nowym albumem. Powiedzieliśmy sobie w ten sposób: tyle już osiągnęliśmy, ale chcemy grać dla jeszcze większych tłumów, chcemy być headlinerami na jeszcze większych festiwalach. Oto nasz punkt odniesienia – nie zamierzamy się cofać, tylko rozwijać. Ta lista jest dla nas platformą startową” podsumowuje muzyk.

Teraz piątka przyjaciół którzy tworzą zespół You Me At Six: frontman Josh, gitarzyści Max Helyer i Chris Miller, basista Matt Barnes i pekusista Dan Flint, skupia swoją uwagę na niełatwym zadaniu – dążeniu do tego, by You And Me At Six zostało najlepszą kapelą rockową w Wielkiej Brytanii.

Trasa promująca krążek „Cavalier Youth” zakończyła się powalającym występem You Me At Six na festiwalu Isle of Wight, gdzie muzycy zagrali przed headlinerem całego festiwalu The Black Keys. Wtedy artyści postanowili że jeszcze wrócą na ten festiwal, ale tym razem to nazwa You Me At Six będzie widniała na górze plakatu promującego wydarzenie.

Jak na grupę z rzeszą fanów online, You Me At Six odważyli się na poważny krok – przygotowując się do wydania piątego albumu wycofali się ze świata mediów społecznościowych i zaszyli się w nowym domowym studio nagraniowym perkusisty Dana. Skupienie i spokój były im niezbędne do tego, by zacząć przymierzać się do stworzenia świeżej muzyki.

„Byliśmy na świeczniku tyle czasu, więc czuliśmy potrzebę by od tego uciec, być ze sobą i być samymi sobą, komponować i pisać teksty które będą towarzyszyć nam przez całe życie” opowiada Max. „Ten czas który spędziliśmy z dala od świateł reflektorów pozwolił na to byśmy na nowo poznali siebie nawzajem i mogli się skupić na tym jaką chcemy tworzyć muzykę i co chcemy jeszcze osiągnąć”.

Członkowie You Me At Six poświęcili ten czas na to, by ponownie odkryć muzyczną tożsamość zespołu i zdefiniować nowe inspiracje. Ostatecznie powstała płyta która jest najostrzejszym dziełem w dorobku brytyjskiego zespołu. Próbkę tego świeżego i pewnego siebie brzmienia oferuje otwierający płytę tytułowy singiel „Night People”.

„Zależało nam na nagraniu płyty która nie będzie tylko odbiciem tego co dzieje się obecnie na scenie muzycznej, nie chcieliśmy powielać tego co dzieje się w muzyce rockowej. Mieliśmy nadzieję że uda się nam zrobić coś wyjątkowego i ponadczasowego” opowiada Josh. „Na tej płycie wyraźnie słychać energię muzyki hip-hopowej, bo podczas nagrywania słuchaliśmy dużo rapu” dodaje wokalista zespołu.

Poszukujący nowych brzmień artyści trafili do nowego producenta muzycznego. You Me At Six nagrali swoją piątą płytę w studio Jaquire Kinga, znanego ze współpracy z Jamesem Bayem i Kings of Leon. Członkowie You Me At Six  są wieloletnimi fanami dorobku Kinga, więc gdy po zaledwie 20 minutowej rozmowie telefonicznej producent zdecydował objąć opieką ich nowy album, bez wahania przenieśli się do Nashville w stanie Tennessee by rozpocząć pracę nad „Night People”.

Sam pobyt w Nashville i współpraca z Kingiem były dla muzyków źródłem inspiracji. „Gdy jesteś w Los Angeles, gdzie zdarzyło się już nam nagrywać, skupiasz się na życiu towarzyskim i imprezach” mówi Max. „Z kolei w Nashville, gdy pracujesz w studio nagraniowym w którym Kings of Leon nagrali swoje największe hity, starasz się stworzyć muzyczną magię”.

„W Nashville cały czas przebywaliśmy wśród ludzi, którzy chcą tworzyć świetną muzykę i pisać świetne piosenki. Gdy idziesz z kimś na drinka, to ekipa rozmawia o najlepszej muzyce. Wszystko kręci się wokół pisania muzyki i tworzenia tekstów” wtóruje Josh.

Ulubiona metoda pracy Kinga polega na nagraniu muzyków grających na żywo pozwoliła na uchwycenie ulotnej muzycznej magii. „To że graliśmy razem na żywo i to, że cała nasza piątka była razem w studio pozwoliło na zarejestrowanie energii płynącej z piosenki, uwiecznienie emocji z nią związanych i tego jak czerpiemy inspirację od siebie nawzajem. Pracowaliśmy jako zgrana całość, więc trudno o coś lepszego” mówi Max. Metoda pracy Kinga doskonale współgrała z też potrzebą członków zespołu by choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

„Zależało mu na tym by świat zewnętrzny nie miał żadnego wpływu na to, co działo się w studio, więc mogliśmy całkowicie skupić się na muzyce. Z zapartym tchem obserwowaliśmy jak gość, który zdobył trzy nagrody Grammy, miksuje nasze kawałki świetnie się przy tym bawiąc” opowiada Max. „Taki był zamysł całej płyty – dobra zabawa” dodaje.

 

You Me At Six

 

Skupienie nad muzyką i odosobnienie były kluczowym elementem procesu kreatywnego dla członków zespołu, którzy czasy szalonych imprez ma już za sobą. Dziś najważniejsze jest dla nich zadowolenie ich fanów.

Nowym elementem na płycie jest wątek związany z medytacją. „Cały czas szukamy nowych sposobów radzenia sobie z presją. Kiedyś było tak: jesteś w zespole, nie jesz mięsa i medytujesz – zachowaj lepiej to wszystko dla siebie. Jednak teraz uważam że to nic śmiesznego, a na pewno nie jest to nic gorszego i mniej fajnego niż wychodzenie na miasto i imprezowanie do upadłego. Medytacja przynosi duże korzyści, zwłaszcza jeżeli cały czas jesteś w ruchu i przebywasz w centrum uwagi” mówi Josh.

Muzycy wracali do Wielkiej Brytanii podczas przerw w sesjach nagraniowych w studiu Kinga i pracowali w domowym studiu nagraniowym należącym do perkusisty Dana, żeby dopracować kawałki zainspirowane przez pobyt w Nashville. Do tych utworów należy krótki i ostry kawałek „Brand New” i piosenka „Take On The World”, przy której kapela pracowała z Ianem Archerem, byłym członkiem zespołu Snow Patrol. Josh wspomina że zaczął sesję z Archerem bez żadnych oczekiwań czy przeświadczeń, a skończył z piosenką, która musiała znaleźć się na płycie. „Czuję że Ian pomógł napisać prawdziwą balladę, która nie jest tandetna” mówi frontman zespołu. „Owszem, mamy w repertuarze ballady, takie jak „Crash” czy „Fireworks” i „Wild Ones”, jednak wydaje mi się że to powolne piosenki” dodaje Josh.

„Nie mówię, że chcemy skopiować Coldplay, ale czy chcemy zagrać cztery razy pod rząd na wyprzedanym stadionie Wembley? Czy chcemy być headlinerem na Glastonbury? Oczywiście, do cholery, że chcemy! Patrzę na Biffy Clyro, Bring Me The Horizon, Tame Impala, Arctic Monkeys, Foals, obserwuję te wszystkie zespoły które są teraz na topie i dążą do tego by zostać największym festiwalowym headlinerem i myślimy, że wkrótce będzie nasza kolej. Chcę przyglądać się temu jak nasz zespół wspina się na sam szczyt”, mówi członek zespołu You Me At Six. 

 

POKAŻ PODOBNE
2018-06-28 15:11:30

Greenpeace po raz kolejny na Najpiękniejszym Festiwalu Świata

Greenpeace ponownie zawita na Festiwalu Pol'and'Rock! Tym razem przygotują EkoWioskę. Sprawdźcie, co przegotowała dla Was ekolodzy.

2018-06-25 16:34:18

Festiwal Pol’and’Rock 2018 – jest pierwsza pozytywna opinia  

Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, organizator Festiwalu Pol’and’Rock, otrzymała pierwsza opinię na temat bezpieczeństwa imprezy. Jest to opinia pozytywna, która dotyczy zabezpieczenia medycznego Festiwalu.

2018-06-25 21:20:00

Złoty Bączek 2018 - notowanie 27

Ostatnie notowanie Złotego Bączka w trzecim etapie gotowe! Kto już wkrótce odbierze mosiężną statuetkę wprost z rąk Jerzego Owsiaka? Tego dowiemy się już 30 czerwca podczas Finału Eliminacji do Pol'and'Rock Festival w warszawskiej Progresji!

ZOBACZ TEŻ