Aktualności

Książka o Woodstocku

2010-06-18 11:17:00

 

To było nie lada wyzwanie, kiedy otrzymałem propozycję od Świata Książki, aby napisać dokument na temat piętnastu Przystanków Woodstock. Wydawnictwo doceniało niezwykłość tej historii, bo Woodstock to festiwal nie tylko z nazwy, zmieniający swoich dyrektorów, a tym samym charakter i styl. To festiwal, który ewaluował i, tak jak Fundacja, tworzył i tworzy nadal rzeczy niezwykłe, trwałe i pokazujące zupełnie nowe oblicze imprez muzycznych. Od piętnastu lat pod szyldem Fundacji, z niezmiennymi zasadami, z coraz to większą publicznością, od piętnastu lat z muzyką, która zahacza o każdy gatunek, dźwięk i sposób wykonania, tworzymy najpiękniejszy festiwal na świecie.

 

Zaprosiłem do stworzenia tej książki Janka Skaradzińskiego – dziennikarza muzycznego, który słynie z rzetelności i zachowania swojej niezależnej opinii dotyczącej muzyki. Jest współautorem Encyklopedii polskiego rocka, a także takich książek jak biografie Dżemu (Dżem. Ballada o dziwnym zespole) i Ryśka Riedla (Rysiek).

 

Dostaliśmy terminy i zabraliśmy się mocno do pracy. Same rozmowy były dla mnie przyjemnymi pogawędkami, kiedy przypominałem sobie wszystkie fakty, okoliczności i różne ciekawe historie związane z każdym festiwalem. Dopiero wtedy zauważyłem jak dużo rzeczy trzeba sobie przypomnieć, jak wiele faktów myli się z datami, miejscami, ale także jak wiele się wydarzyło w ciągu tych piętnastu lat. Prawdziwe schody zaczęły się przy gromadzeniu wszystkich „ilustracji”, czyli dokumentów, fotografii, wszelkiego rodzaju projektów związanych z przystankiem Woodstock, gadżetów.

Ostatnie Przystanki Woodstock to bardzo profesjonalna i skrupulatnie prowadzona dokumentacja. Ale pierwsze… Wyszukaliśmy wspaniałe ciekawostki, które przypominały mi okoliczności powstania tego festiwalu, tamten czas, tamte zapachy.

Pierwsze identyfikatory, rozkłady jazdy pociągów, pierwsze woodstockowe podkoszulki, nieprofesjonalne fotografie, kawałek jakiegoś dokumentu, a także niemal każdego roku utrwalone na taśmie magnetofonowej czy filmowej, a później także na CD, woodstockowe koncerty.

 

15 lat pokazało, jak wiele w tym temacie się zmieniło. Od przedziwnych, momentami zdumiewających wyborów muzyki do wydawnictw, skończywszy na bardzo profesjonalnych wydawnictwach DVD, które dziś wiodą prym na polskim rynku muzycznym.

Do ostatniej chwili, kiedy wydawnictwo Świat Książki musiało już oddać książkę do druku jeszcze coś znajdowaliśmy, jeszcze rozszyfrowaliśmy osoby na zdjęciach, które uważaliśmy za ważne dla festiwalu. W ten sposób blisko 1000 fotografii wręcz upchnęliśmy na 320 stronach tej książki.

 

Te foty to nie tylko woodstockowe płyty, postery, identyfikatory, billboardy, nasze podkoszulki, ale także ogromna rzesza zdjęć plenerowych, sytuacji, które znaleźć można tylko na naszym festiwalu – chociażby polewanie publiczności wodą z wozów strażackich.

Na pewno coś pominęliśmy, o czymś zapomnieliśmy, ale na tym polega ta książka. Jest żywym dokumentem. Być może w następnych wydaniach uzupełnimy ją o Wasze – czytelników - dzieje.

 

Kiedy pisaliśmy tę książkę, kiedy rok temu robiliśmy film dokumentalny o wszystkich Przystankach, przyszła mi do głowy taka myśl – pierwszy Woodstock od trzeciego trochę się różni. Trzeci od piątego trochę się różni, 10 i 12 - prawie takie same, 14 i 15 podobnie wielkie, kolorowe, bardzo profesjonalne. Ale szaloną, najbardziej fantastyczną różnicę widać, kiedy porównamy pierwszy festiwal z ostatnim.

 

Widać pewną konsekwencje w organizowaniu tej wielkiej imprezy. Widać jak bardzo pochylamy się nad nowymi pomysłami, nad nowymi propozycjami, nad niezwykłą koegzystencją między nami a woodstockową publicznością. Widać, jak dużo wydaliśmy profesjonalnej muzyki, filmów i opowieści na temat tego najpiękniejszego festiwalu świata.

 

I wtedy jeszcze bardziej zauważalny jest brak na tym festiwalu muzycznych dziennikarzy, takich wydawnictw jak Teraz Rock czy dużych gazet codziennych jak Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita. Oczywiście ktoś z tych gazet przyjeżdża, nieraz nazywając ten festiwal (i jego publiczność) wiochą. Po dzień dzisiejszy prawie żaden z tak zwanych dziennikarzy muzycznych nie potrafi zrecenzować naszych płyt, czy chociażby pochylić się nad socjologiczną stroną festiwalu, który gromadzi pół miliona ludzi. Kiedyś, przyznaję, mnie to bolało, teraz patrzę na to z przymrużeniem oka, mając świadomość, że w żaden sposób Ci dziennikarze nie przyczynili się do szczerego i autentycznego powodzenia tego festiwalu wśród publiczności nie tylko polskiej, ale i europejskiej.

 

Dlatego tak bardzo cieszą nas informacje, kiedy dziennikarz – tak jak Tomasz Rusek z Gazety Lubuskiej pisze:
Przez lata byłem wielkim krytykiem festiwalu, bo… nigdy na nim nie byłem. Teraz jestem gotowy każdemu tłumaczyć, że to najfajniejsza impreza na ziemi. I zaczyna się już za nieco ponad trzy miesiące!

 

Książka ukaże się na początku lipca. Będzie ją można także kupić na Przystanku Woodstock, w sklepiku Złotego Melona i w wydawnictwie Świat Książki.

Książka oprócz wspomnień zawiera także bardzo precyzyjne wiadomości dotyczące tego, kto wystąpił, a w przypadku płyt - dokładny ich opis. Prezentujemy Wam dzisiaj kilka wybranych stron, abyście mogli zobaczyć styl, barwę i charakter tej opowieści.

W czwartek, 29 lipca na ASP odbędzie się spotkanie z autorami – Jurkiem Owsiakiem i Jankiem Skaradzińskim, na które już teraz serdecznie zapraszamy.

 

Jestem bardzo ciekaw Waszej opinii, ale jedno co już wiem - dzięki tej książce mamy kolejny zapis historii polskiej muzyki. Zapis bardzo cenny, bo książki o polskiej muzyce to zjawisko marginalne. A przecież tak łatwo zapomina się, a na końcu umniejsza wagę różnych kulturowych działań.

 

Dowodem tego niech będzie film Beats of Freedom, który powstawał w bólach, ponieważ najnormalniej w świecie nie było materiałów, które ilustrowałyby tamten czas. Szczątkowa ich ilość niestety nie oddaje w pełni charakteru tamtych czasów. Miejmy nadzieję, że zdołamy już dziś wypełnić tę lukę na przyszłość.

 

(Jurek)

 

 

 


 

 

POKAŻ PODOBNE
2020-07-14 14:05:48

Warsztaty Akademii Sztuk Przepięknych podczas Najpiękniejszej Domówki Online

Jak co roku w ramach Akademii Sztuk Przepięknych nie mogło zabraknąć ciekawych tematów przedstawionych w interesującej formie przez doświadczonych ekspertów. Wychodząc naprzeciw potrzebom festiwalowej społeczności oraz biorąc pod uwagę wyjątkowe okoliczności przygotowaliśmy wraz z organizacjami warsztaty w przestrzeni wirtualnej. Zapraszamy do aktywnego uczestnictwa.

2020-07-28 13:00:16

Gdzie oglądać Najpiękniejszą Domówkę Świata?

26. Pol’and’Rock Festival będzie można oglądać w wielu kanałach - głównie internetowych. Gdzie dokładnie?

2020-07-08 18:46:19

Discord oficjalnym komunikatorem 26 Pol'and'Rock Festival

Wszystkie działania przenosimy do online, dlatego postanowiliśmy zaaranżować również festiwalowe pole- dzięki Waszym sugestiom oraz Mastercard stworzyliśmy serwer na Discord.

ZOBACZ TEŻ