Aktualności

Najciekawsze historie Pol'and'Rock Festival 2019

2019-08-02 21:00:00

 

Festiwal to czas poznawania nowych ludzi, rozwijania przyjaźni i przeżywania wyjątkowych historii. Spotykamy się ze znajomymi, śmiejemy, spacerujemy i słuchamy dobrej muzyki. Poniżej zebraliśmy Wasze najciekawsze historie związane z Najpiękniejszym Festiwalem Świata.

 

 

 Pol'and'Rock jest Najpiękniejszym Festiwalem Świata dzięki Wam! fot. Dawid Ilnicki

 

 

Bohaterem pierwszej niesamowitej historii jest Maciek, który na festiwalowe pole postanowił przyjechać rowerem z... Berlina! Jak sam przyznał, nie jeździ rowerem na co dzień, ale uwielbia raz na jakiś czas ruszyć w dłuższą podróż i przejechać bardziej wymagający dystans. Zwłaszcza w wakacje, w czasie czasu wolnego. Rok temu w sierpniu wyruszył rowerem po Wielkiej Brytanii. Przejechał z Land's End na samym czubku Kornwalii, do John O'Groats na północno-wschodnim końcu Szkocji. Trzy lata temu jechał z Sosnowca do Sparty, a w 2011 razem z ojcem podróżował ze St. Nazaire u ujścia Loary we Francji do Wiednia. Jego jutrzejsza trasa to ok. 140km! Jest to bardzo duży odcinek trasy i już czekamy na Maćka z niecierpliwością. Będzie warto, ostatni dzień festiwalu to zdecydowanie jeden z ciekawszych dni, szykują się niesamowite koncerty i ogromna dawka pozytywnej energii, która przyda się po takim wysiłku.

 

 

 Rowerem na Festiwal fot. Maciej Gorywoda

 

 

Następną absolutnie wyjątkową historią, którą usłyszałam na festiwalu jest opowieść Piotra i Kasi, którzy poznali się na festiwalu. Kasia na festiwalu jest już po raz czternasty, wcześniej przyjeżdżała jako uczestniczka Przystanku Woodstock. Później stała się wolontariuszem Pokojowego Patrolu, gdzie poznała Piotra, który w tym roku już po raz dziewiąty. Jest członkiem Pokojowego Patrolu. To już ich piąty wspólny festiwal. W jaki sposób się poznali? W patrolowej oazie, gdzie Kasia wraz z siostrą planowały rozłożyć swój nowo zakupiony, duży namiot. Niestety dziewczyny miały małe problemy z rozłożeniem i postanowiły poszukać męskiej pomocy. Obok  pojawili się Piotr z kolegą i chętnie uratowali dziewczyny z opresji. I tak zostało do dziś, bo siostra Kasi i kolega Piotra są już szczęśliwym małżeństwem. W bliskim czasie, bo za dwa tygodnie również Kasia i Piotr się pobierają. Wśród gości młodej pary nie zabraknie patrolowców Pokojowego Patrolu. W związku ze zbliżającą się uroczystością jedną dodatkową misją Kasi i Piotra jest zaproszenie Jurka. Trzymamy kciuki, żeby się udało!

 

 

Kasia i Piotr, fot. Żaneta Kostyk

 

 

Trzecią niesamowitą historią jest historia Ady- wolontariuszki Pokojowego Patrolu i Biura Redakcji Internetowej Festiwalu. Szczerze wspomina, że do 25. Finału WOŚP nie angażowała się w działania organizacji. Wrzuciła czasem kilka złotych do puszki, ale nie interesowała się bliżej Fundacją. Ale od tego się zaczyna. Pewnego razu po przeprowadzce do Berlina koleżanka zaprosiła ją do pomocy przy organizacji sztabu zagranicznego. Było to 7 dni przed finałem WOŚP. Jak sama przyznaje, musiała szybko wdrożyć się w działania, poznać ducha organizacji i ludzi. Od tego czasu jeździ na eliminacje, zloty i wciąż poszerza swoją wiedzę. Podczas Festiwalu opiekuje się anglojęzyczną komunikację na Facebook’u i wspiera inne kanały oraz współkoordynuje wioskę sztabów. Uważa, że poza wolontariatem jest to również niesamowite doświadczenie, dzięki któremu może zobaczyć organizację tak dużego wydarzenia od strony organizatora, nauka komunikacji i pracy w zespole.

 

 

Ada, fot. Marcin Michoń

 

 

Bardzo interesująca opowieść to historia Tomka, który na Festiwal przypłynął kajakiem. Jest to pierwsza osoba, która postanowiła na Festiwal dostać się tym środkiem transportu. Trasa liczyła 358 km, bo Tomek wypłynął we Wrocławiu.

„Od początku wszystko zaplanowałem pod tą wyprawę. To będzie 6 dni po około 60 km. Wypływam w piątek o świcie tzn. nie za wcześnie, bo pierwsza śluza na mojej drodze czynna będzie dopiero od 7, później jeszcze dwie i przez ponad 300 kilometrów już tylko rzeka...” – tak swoją trasę zapowiadał Tomek.

 

 

fot. Tomasz Osmolak

 

 

Para młoda, która wzięła udział w tegorocznym koncercie Krzysztofa Zalewskiego podczas Pol’and’Rock Festival to absolutny hit. W pewnym momencie koncertu głos zabrał Jurek Owsiak, który złożył życzenia młodej parze i zaprosił ich na scenę, gdzie z najlepszego możliwego miejsca mogli uczestniczyć w koncercie. Cały tłum będący w tym czasie przy Dużej Scenie zaśpiewał im sto lat, a w trakcie występu Pani Młoda została poproszona do tańca przez Jurka Owsiaka. Koncert zakończył się pamiątkowym zdjęciem, a pozytywne emocje, które towarzyszyły temu wydarzeniu na pewno przejdą do historii Festiwalu.

 

fot. Stanisław Wadas

 

 

POKAŻ PODOBNE
2019-07-29 14:06:52

Ostatni dzwonek na pakowanie!

Festiwal startuje już za 3 dni, to ostatni dzwonek, by zebrać wszystkie i tylko najpotrzebniejsze rzeczy. W takim razie, co wziąć, by się nie przedźwigać, ale by też niczego nie zabrakło?

2019-07-28 19:00:00

Włącz się w ideę Akademii Sztuk Przepięknych

85 organizacji pozarządowych i instytucji zaprezentuje się w czasie 25. Pol'and'Rock Festival. Włącz się i twórz z nami Najpiękniejszy Festiwal Świata! Wybierz, które tematy najbardziej Cię interesują i poznaj organizacje, które opowiedzą Wam o takich zagadnieniach jak: prawa człowieka i edukacja globalna, zdrowie, psychologia i rozwój osobisty, ekologia, kultura, hand made, sport, walka z uzależnieniami, nauka i wiedza lub integracja.

2019-07-30 12:54:23

Pol’and’Rock łączy pokolenia!

Festiwal w Kostrzynie nad Odrą jest dla wszystkich, również dla Waszych dzieci. Bardzo cieszymy się, że chcecie pokazać pociechom Pol’and’Rock wszak to Najpiękniejszy Festiwal Świata. Dobre przygotowanie, gwarancją dobrej zabawy - jak przygotować siebie i dziecko?

ZOBACZ TEŻ