Aktualności

Nocne ASP

2018-08-04 19:44:16

 

Jaka jest najlepsza pora na słuchanie jazzu? Niby każda, ale jednak nocą muzyka ta nabiera magicznej mocy. Z tego powodu, wzorem poprzedniej edycji Festiwalu, nocą na scenie ASP występują zespoły wykonujące właśnie ten rodzaj muzyki.

Akademia Sztuk Przepięknych w tym  roku rozpoczęła swoją działalność już w środę – 1 sierpnia i mogliśmy tego dnia uczestniczyć aż w trzech koncertach. Dla festiwalowej publiczności zagrali P.Unity, Tomasz Chyła Quintet oraz Laboratorium.

Tomasz Chyła, fot. Basia Lutzner

P.Unity rozpoczęło jazzową noc, zapodając mieszankę jazzu, hip-hopu, funku i soulu. Samo takie połączenie sprawia, że na scenie musi się dużo dziać. I tak było! Publiczność Festiwalu zachwyciła się dźwiękami, jakie płynęły z głośników.

Następnie wystąpił Tomasz Chyła Quintet, utrzymując niesamowitą atmosferę w całym namiocie ASP. Tomek to niezwykły muzyk, który stwierdził, że skrzypce pasują do jazzu. Swój pomysł na muzykę zaprezentował razem ze swoim zespołem festiwalowej publiczności, która przyjęła ich niesamowicie gorąco.

Laboratorium to już legenda polskiej sceny jazzowej. Zespół powstał w 1970 roku, jednak nie można powiedzieć, że jego brzmienie się zdezaktualizowało lub znudziło. Koncert ten był też wyjątkowy, ponieważ poświęcony został pamięci Grzegorza Grzyba – perkusisty zespołu, który zmarł 23 lipca. Zespół wystąpił także w czwartek (2.08) o godzinie 23.10 na Małej Scenie.

Bibobit, fot. Basia Lutzner

Podczas drugiej jazzowej nocy – 2 sierpnia, wystąpił, i zakończył tym samym przygodę z muzyką jazzową, podczas tej edycji Festiwalu, zespół Bibobit. Zamknięcie tym zespołem jazzowych nocy na 24. Pol’and’Rock Festival było swego rodzaju klamrą, ponieważ tak jak P.Unity tworzą nowoczesny jazz, łącząc go z hip-hopem i muzyką elektroniczną. 

Pomysł jazzowych nocy powstał z inicjatywy organizatorów Festiwalu oraz magazyny Jazz Forum.

 Czesław Mozil, fot. Basia Lutzner

A co oprócz jazzu? Dużo śmiechu.

Podczas tej edycji Festiwalu mieliśmy okazję wziąć udział w dwóch standupach, choć trzeba przyznać, że jeden z nich był standupem w 100%. Mowa o „Spowiedzi emigranta, czyli muzycznym standupie Czesława Mozila”, który tak naprawdę do końca nie był ani standupem ani koncertem. Choć można spierać się, jakiego gatunku było więcej w tym występie, to publiczność na pewno była zgodna, co do tego, że bardzo dobrze się bawili i w pewien sposób zostali zauroczeni.

W kolejnym standupie udział wzięli Rafał Rutek Rutkowski, Tomasz Boras Borkowski, Adam Van Bendler, Ada Grzanka oraz Mariusz Kałamaga. Śmiech uczestników tego występu roznosił się po całym festiwalowym polu, co nie jest wcale dziwne, biorąc pod uwagę, jak wiele osób znalazło się wtedy na wzgórzu ASP.

 Tides From Nebula, fot. Basia Lutzner

Odrobinę magii

Tej dosłownej

A pisząc dosłownej, mamy na myśli hipnotyczne show, które przeprowadził Artur Makieła. Publiczność nie tylko w przenośni patrzyła na jego poczynania jak zahipnotyzowana. Było to z pewnością doświadczenie, które każdy zapamięta na długo, a co się działo podczas show? To już zostanie tajemnicą magika ;)

I tej mniej

Co nazywamy mniej dosłowną magią? Niezwykły koncert zespoły Tides From Nebula. Panowie dosłownie oczarowali festiwalową publiczność niezwykłą harmonią dźwięków. Panowie zaprezentowali podczas występu post-rock na niesamowicie wysokim poziomie, żeby nie powiedzieć kosmicznym.

 Teatr 6. Piętro, fot. Basia Lutzner

Scena teatralna

Kolejny rok z rzędu na nocnej scenie ASP, występuje teatr. Po raz kolejny kostrzyńskie pole odwiedził Teatr 6. Piętro. Tym razem jednak przyjechali do nas  ze spektaklem „Polityka”, w którym wystąpili: Zosia Zborowska, Rafał Królikowski, Kazimierz Kaczor, Hanna Śleszyńska, Joanna Żółkowska, Sylwester Maciejewski, Bartłomiej Firlet, Paweł Nowisz, Miłogost Reczek i Michalina Sosna. Wszyscy oni zadbali o dobry nastrój festiwalowiczy, ale także o zapewnienie im intelektualnej rozrywki na najwyższym poziomie.

(Glin)

POKAŻ PODOBNE
ZOBACZ TEŻ