Aktualności

Śmiechu warte

2016-07-13 20:23:39

 

Czy jest lepszy sposób na rozpoczęcie festiwalowych wieczornych atrakcji niż stand up? Oczywiście, że nie! Właśnie dlatego środowy wieczór, czyli ostatnie przygrywki przed oficjalnym rozpoczęciem Festiwalu spędziliśmy w namiocie na wzgórzu ASP. I już długo przed rozpoczęciem stand up'u było widać, że Wy również nie wyobrażacie sobie już Woodstocku bez odpowiedniej porcji śmiechu. Tłum zmierzający w stronę namiotu ASP wcale nie wskazywał na to, że jest dopiero środowy wieczór. Cieszymy się, że z roku na rok jest Was coraz więcej jeszcze przed rozpoczęciem Festiwalu. Pokazuje nam to, że rozpoczynanie atrakcji już w środę jest dobrym pomysłem. 
Wypłeniliście po brzegi namiot i zebraliście sie tłumnie wokół namiotu przed tradycyjnie już wystawionymi telebimami. 

Już wyjście na scenę Irka Bieleninika pokazało, że jesteście idealnie rozgrzani i przygotowani do wieczoru pełnego śmiechu. Chwilę później na scenie pokazał się Mariusz Kałamaga, czyli nasz "stary wyjadacz" - wieloletni już gość Akademii Sztuk Przepięknych.
Zaraz za nim do płaczu doprowadził Was Rafał Pacześ, który pokazał jak duży dystans można mieć do własnego miasta i sąsiadów. Zostawił na scenie naprawdę spory kawałek siebie i swojej energii.
Jacek Noch spowodował coś nieprawdopodobnego, co jednak na Akademii Sztuk Przepięknych jest już prawie normalnością - nie znając go i nie widząc nigdy wcześniej przywitaliście go gromkimi brawami, na stojąco i skandując jego imię. A on pokazał swoim występem jak bardzo zasłużył na takie przyjęcie. Trudno znaleźć tak duży dystans do własnych ograniczeń, a mamy wrażenie, że właśnie tego potrzeba ludziom w Polsce - oswojenia z niepełnosprawnością. 

W urywkach pomiędzy występami Mariusz Kałamaga podzielił się z nami swoją miłością do kobiet i przyznał, że nie miałby po co żyć, gdyby na świecie nie było kobiet, a zwłaszcza ich pięknych nóg. 

Wiola Walaszczyk pokazała kobiecą wersję stand up'u choć zdecydowanie trzeba być twardą babką, żeby poradzić sobie w tej branży. Wiola niczym w swoich żartach nie ustępowała swoim kolegom. Karol Modzelewski zaprezentował abstrakcyjne poczucie humoru, ale w mik nawiązał perfekcyjny kontakt z publicznością, która była już w stand up'owym transie. 

Jacek Stramik pokazał, że w tej branży i rodzaju żartów tematy tabu zdecydowanie nie istnieją. 

 Łukasz Lodkowski zakończył ten wieczór pełen śmiechu i ja osobiście dziwię się, że na koniec jeszcze byliście w stanie się śmiać. Przewiduję niezłe zakwasy mięśni brzucha, bo ten wieczór był chyba lepsza od serii ćwiczeń.

 

(Nika, fot. Lucyna Lewandowska)

 

POKAŻ PODOBNE
2022-11-21 15:10:00

Festiwalowa Lista Przebojów – czas start!

Gotowi, do startu, start! Ruszamy z Festiwalową Listą Przebojów, czyli plebiscytem, w którym wy – Najpiękniejsza Publiczność Świata – wybieracie najlepsze utwory w historii Pol’and’Rock Festival, dawniej zwanego Przystankiem Woodstock!

2022-10-27 12:00:00

Audycja Zaraz Będzie Ciemno w Antyradiu!

Nie lubicie poniedziałków? Przytłacza was jesienna chandra? Mamy na to sposób! W każdy poniedziałkowy wieczór rozsiądźcie się wygodnie i wyruszcie w rockową podróż z Jurkiem Owsiakiem, podczas autorskiej audycji Zaraz Będzie Ciemno na antenie Antyradia!

ZOBACZ TEŻ