Aktualności

Życie nie jest żadnym prawem, życie jest przywilejem

2017-08-05 11:50:31

Przemysław Kossakowski pochodzi z Częstochowy. Popularność zdobył, dzięki programom „Kossakowski. Szósty Zmysł”, „Kossakowski. Inicjacja” oraz „Kossakowski. Nieoczywiste” emitowanych w stacji TTV. W każdym odcinku Kossakowski przełamuje kolejne bariery, ryzykując przy tym swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Nazywany jest człowiekiem od zadań specjalnych. Pojawia się tam gdzie trzeba porozmawiać z ludźmi, którzy patrzą na rzeczywistość w sposób odmienny od ogólnie przyjętego.

fot. Lucyna Lewandowska

„Zawsze chciałem poczuć się jak gwiazda rocka i nie przypuszczałem, że mi się to przytrafi” – tymi słowami Kossakowski rozpoczął rozmowę.

Lwia część spotkania oparta była na pytaniach od Woodstockowiczów. Przemysław Kossakowski ujął publikę swoim poczuciem humoru i dystansem do własnej osoby. Bardzo żywo i obszernie odpowiadał również na pytania. „Jestem jak Niagara, wylewa się ze mnie” - skomentował swoją skłonność do udzielania wyczerpujących odpowiedzi.

Gość ASP w swoich programach rzucany był w różne miejsca i sytuacje. Słuchacze pytali go przede wszystkim o strach oraz momenty, które go złamały.

„Mam duży problem z szacowaniem ryzyka” – stwierdził.

fot. Lucyna Lewandowska

Zostały przywołane odcinki w których Kossakowski m.in.: został podłączony do maszyny wywołującej ból odczuwany przez kobietę podczas porodu. Przyznał się, że nigdy do końca nie obejrzał epizodu, w którym śpiewał disco polo. Wrócił również do sytuacji, w której zamknięto go w celi na 12 godzin. Kossakowski mówił o tym, jak był wówczas upokarzany w sposób werbalny i fizyczny. W areszcie doszło nawet do bójki. Wyjaśnił woodstockowej publiczności, że zawsze jak wchodzi do nowego świata to anuluje możliwość wyjścia z niego. Tak, żeby poczuć się w pełni świadomym zastanej sytuacji.

Najbardziej intensywnym przeżyciem według Kossakowskiego było zakopanie go w Rosji. Owinięty w folię budowlaną leżał w ziemi przez 40 minut. Dawniej ludzie nazywali to formą psychoanalizy. W ten sposób oswajali się ze śmiercią.

„Kiedy mnie odkopano i rozglądałem się: nigdy w życiu nie widziałem tak pięknego nieba i liścia. Po tym doświadczeniu odkryłem, że większość problemów, które posiadałem były mechanizmem udręczania się. Ludzie lubią się udręczać. Mam jedno fundamentalne szczęście: żyje” – opowiadał Przemysław Kossakowski.

„Życie nie jest żadnym prawem, życie jest przywilejem” – spuentował Kossakowski, po czym publiczność nagrodziła go gromkimi brawami.

fot. Lucyna Lewandowska

 

(DŚ)

POKAŻ PODOBNE
2021-09-28 20:54:05

Powstaje film o księdzu Janie Kaczkowskim

Ksiądz Jan Kaczkowski był jedną z tych postaci, które najdobitniej dowiodły, że realizowana w ramach Pol'and'Rock Festival Akademia Sztuk Przepięknych to przestrzeń ważnych dyskusji, ponad wszelkimi podziałami.

ZOBACZ TEŻ