Aktualności

Festiwalowicze upamiętnili godzinę "W"  

2018-08-01 18:24:03

Mija 74 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego – jednego z najbardziej krwawych zrywów wolnościowych. Dzisiaj minutą ciszy oddaliśmy hołd poległym.

 

 

 

Wojna zabiera wszystko. I chociaż dzisiaj jesteśmy wolni, nie możemy przywrócić życia tym, którzy oddali je nie tylko za kraj, za ludzi, którzy żyli w tamtych latach, ale też za każdego, kto urodził się w Wolnej Polsce.

Nie ma dobrych wojen, wszyscy cierpią tak samo. Wojna oddala od siebie ludzi, rozrywa na strzępy, kradnie radość życia, budzi tylko strach i walkę o przetrwanie.

Chociaż od zakończenia II Wojny Światowej minęły 73 lata, to nie było od tamtej pory ani jednego dnia bez działań militarnych na świecie. Wojna dzisiaj trwa w wielu innych krajach. Nieważne gdzie, nikt nie zasługuje na okrucieństwo. Pamiętajcie o tym zawsze. Nie ważmy się życzyć komukolwiek źle i cieszyć się z krzywdy wyrządzanej drugiej osobie. Patriotyzm oznacza także człowieczeństwo! 

Każdego roku, 1 sierpnia przerywamy wszystko, by upamiętnić godzinę "W". Wraz z uczestnikami Festiwalu, służbami porządkowymi i medycznymi spotykamy się pod Dużą Sceną, by nie tylko oddać cześć bohaterom, ale żeby podziękować za nasze życie.

Chociaż jesteśmy w tak pięknym miejscu, pełnym miłości, przyjaźni – nie zapominamy. Zamieramy w myślach, nie powstrzymujemy łez. Jesteśmy wdzięczni, a zarazem przerażeni na myśl, ile złego może zrobić człowiek. Na myśl przychodzi nam tylko jedno – NIGDY WIĘCEJ WOJNY!

Wiemy, że czujecie to samo, kiedy milczycie razem z nami. Kiedy z ręką na sercu odśpiewujecie Hymn Polski. Powinniście dawać lekcję z akceptacji, tolerancji, wrażliwości. Jesteście nadzieją na pokój, nadzieją na lepszy Świat. Bądźmy dla siebie dobrzy!

(Syla)

 

 fot. Marcin Michoń

 

 

 

 

 

 

POKAŻ PODOBNE
ZOBACZ TEŻ